Może to jest Twoja pobudka
Minęło 10 lat, odkąd odpowiedziałem na pobudkę i bardzo powoli zacząłem radykalnie zmieniać swoje życie.
Zmieniłam dietę, spłaciłam długi, posprzątałam dom, aż pozostały puste pokoje, sprzątnęłam szafę, rzuciłam pracę, stworzyłam pracę, którą kocham, przeniosłam się z dużego domu do małego mieszkania, pogłębiłam swoje relacje, opanowałam introwertyzm, skupiłam się na duszy i odzyskałam swoje życie.

Nie planowałem wprowadzenia wszystkich tych zmian, ale każda z nich była inspiracją i zachętą dla kolejnych. 10 lat może wydawać się długim okresem na zmiany, ale wydaje się, że to mgnienie oka. Przerażająca diagnoza była dla mnie pobudką i zaproszeniem do zmiany. Miałem inne pobudki, ale byłem zbyt zajęty i rozproszony, aby na nie odpowiedzieć. Jak mądrze sugeruje Elaine St. James: Jednym z powodów, dla których tak komplikujemy nasze życie, jest to, że nie musimy słuchać naszego wewnętrznego głosu, który mówi nam, co musimy zrobić, aby nasze życie funkcjonowało lepiej. Byłem zajęty i rozproszony, więc nie musiałem słuchać.
Oto dobra wiadomość… kiedy znalazłem trochę czasu i przestrzeni, aby usłyszeć swój wewnętrzny głos, aby naprawdę słuchać, zmiana stała się łatwiejsza, a nawet ekscytująca. Gdy mój wewnętrzny głos stał się łatwiejszy do usłyszenia, udało mi się połączyć z sercem i zyskać większą jasność co do tego, czego naprawdę chcę w życiu. Wcześniej zapomniałem, że mam wybór. Zabawne jest to, że chociaż u podstaw każdej zmiany, którą wprowadzałem, leżała prostota, nie zależało mi na prostym życiu.
Nie usuwałam bałaganu, nie redukowałam stresu i nie odrzucałam zajęć na rzecz prostego życia. Robiłam to, żeby mieć życie… piękne życie, które sprawia, że uśmiecham się co najmniej 99 razy dziennie.
Być może to jest Twój sygnał alarmowy
Pobudką był telefon z gabinetu neurologa, który poinformował mnie, że mam stwardnienie rozsiane. Nie potrzebowałam, żeby ktoś mi mówił, że jestem chora, żeby wiedzieć, że jestem chora. Wiedziałem, że nie wszystko jest w porządku, ale łatwiej było po prostu iść dalej.
Ile razy myślałeś, że to nie działa, coś jest nie tak lub coś musi się zmienić – te myśli i słowa pochodzą z Twojego wewnętrznego głosu. To Twoja pobudka. Nie potrzebujesz strasznej diagnozy ani poważnego kryzysu, aby się obudzić. Nikt nie musi Ci tego mówić, bo już wiesz. Twój wewnętrzny głos próbuje Ci to powiedzieć, ale jeśli znalezienie czasu i przestrzeni na wsłuchanie się w chaos było dla Ciebie wyzwaniem, być może odniesiesz się do jednej z tych sytuacji.
Być może to jest Twój sygnał alarmowy …
- Jeśli Twoje życie toczy się na autopilocie, jest to sygnał alarmowy.
- Jeśli nigdy nie stawiasz siebie na pierwszym miejscu, to jest dla ciebie sygnał alarmowy.
- Jeśli stałeś się kimś, kogo nie rozpoznajesz, aby zadowolić innych ludzi lub gonić za sukcesem, który do ciebie nie przemawia, jest to dla ciebie sygnał ostrzegawczy.
- Jeśli ciągle odczuwasz odrętwienie spowodowane jedzeniem, zakupami, alkoholem, telewizją lub innymi rzeczami rozpraszającymi, to jest to dla ciebie sygnał pobudki.
- Jeśli jesteś wyczerpany, pobity, zestresowany i całkowicie wyczerpany, to jest Twoja pobudka.
Odebranie połączenia alarmowego nie jest trudne, odebranie go jest już tak trudne. Decyzja o odebraniu połączenia zamiast ignorowania go jest trudna, ponieważ wiesz, że jeśli to zrobisz, wszystko się zmieni, a zmiana jest przerażająca. To powiedziawszy, brak zmian jest gorszy, zwłaszcza gdy się o tym dowiesz.
Jesteś odważny i wystarczająco silny, aby odpowiedzieć na wezwanie. Wielka zmiana wymaga setek małych kroków, a one wszystkie mają znaczenie. Nie musisz mieć idealnego planu na kolejne 10 lat ani nawet kolejnych 10 dni. Wszystko czego potrzebujesz to otwarte serce i następny krok. Nie wszystkie kroki, nie duży krok, tylko następny.
Masz to.