Uporządkowanie zmienia wszystko
Uwaga redaktora: To jest post gościnny Cecily Paterson z www.cecilypaterson.squarespace.com
Zacząłem swoją przygodę z porządkowaniem bałaganu, ponieważ byłem zmęczony spędzaniem wszystkich godzin w domu, robiąc to samo. Przez cały dzień sprzątałam, organizowałam i odkładałam wszystkie nasze rzeczy. Jestem żonaty, mam czwórkę dzieci i psa, więc mamy tego dużo.
To niedorzeczne, pomyślałem, wchodząc po schodach z rękami pełnymi plastikowych zabawek. Nie chcę być kuratorem i opiekunem drobiazgów innych osób. Chcę żyć swoim życiem.
Zacząłem więc porządkować.
Zaczęło się od drobnej codzienności – pary starych butów, kilku zabawek, którymi dzieci się nie bawiły. A potem zająłem się dużymi szafkami, nietkniętymi szufladami i narożnikami pokoi, które od lat mnie stresowały.
Za każdym razem, gdy porządkowałem fizyczne przedmioty i przedmioty, czułem się fantastycznie. Za każdym razem, gdy mogłam podjąć decyzję o odpuszczeniu czegoś, czułam się lżejsza i trochę bardziej wolna. Poczyniliśmy postępy: w zeszłym miesiącu pozbyliśmy się „stosu” w kuchni. I nie wróciło. Minęło kilka miesięcy i już czuję się mniej spięta i mniej zaniepokojona sprawami, które „muszę” zrobić. I coraz więcej czasu spędzam na pisaniu, dlatego przede wszystkim zostaję w domu!
Latem natknąłem się na Projekt 333. To było objawienie. Tylko 33 sztuki odzieży? Poszedłem do swojej sypialni, żeby zobaczyć, jak się zmierzyłem. Zanim w ogóle zacząłem liczyć, przejrzałem każdy przedmiot bezwzględnym okiem. Kiedy napełniłam dwa worki na śmieci ubraniami, których nie nosiłam od co najmniej dwóch lat, zaczęłam liczyć. W wieku 35 lat odrzuciłam trochę więcej i teraz mam w szafie 34 rzeczy.
Od lat robię zakupy w sklepach z używaną odzieżą. Zacząłem, ponieważ wydawało mi się to bardzo opłacalnym sposobem na kupno dowolnej liczby ubrań. Wtedy pomyślałem, podobnie jak większość z nas, że więcej znaczy lepiej i daje mi więcej możliwości. Teraz jednak widzę, że posiadanie mniej daje wolność. Świetne rzeczy i te, które naprawdę mi odpowiadają, zużywają się znacznie częściej. Nadal uwielbiam robić zakupy w sklepie z używaną odzieżą, ale od tego momentu, kiedy idę kupić „nowe” ubrania, wyrzucę z szafy wszystko, czego nie nosiłam przez ostatnie sześć miesięcy. Nadal mogę wybierać, co mi się podoba, ale starsze ubrania będę mieć szybciej wymieniane. Jeden element wchodzi, jeden wychodzi. Większą frajdę sprawia zmiana garderoby co sześć miesięcy!
Ale uporządkowanie wpłynęło na moje życie na więcej sposobów, niż myślałem.
- Właściwie to mówię więcej prawdy. Kiedy w zimnym świetle dnia zadaję sobie pytanie: Dlaczego tego chcę? Czy tego użyję? Czy mi się to podoba? Muszę odpowiedzieć szczerze i szczerze. Czasami trzymam się rzeczy ze względu na ego (ludzie pomyślą, że jestem fajny, jeśli mam coś takiego...) lub ze strachu (jeśli się tego pozbędę, może się okazać, że będę musiał się bez tego obejść...) lub złudzenia (pewnego dnia to naprawię...).
- Doceniam spokój, jaki odczuwają moje oczy i ciało, kiedy nie muszą pokonywać wielkich stosów bałaganu. Oddycham głębiej i czuję się bardziej zrelaksowany.
- Zdaję sobie sprawę, że mam instynktowne odruchy akumulacji, które nie tylko kosztują mnie pieniądze, ale także wkładają moją energię i entuzjazm w nadmiar rzeczy, a nie w relacje. Teraz poza zakupami mam inne sposoby spędzania wolnego czasu.
- Jestem bardziej wdzięczna za to, co mam i mniej pożądam tego, czego nie mam. Oznaczało to namacalną i rozpoznawalną zmianę nastroju i perspektyw. Jestem szczęśliwsza, bo mam mniej rzeczy.
- Ponieważ bardziej skupiam się na tym, co robię z minutami i godzinami mojego dnia, bardziej skupiam się na pisaniu. Wcześniej mój blog był mieszanką zainteresowań i nieregularnych wpisów. Teraz wiem, co próbuję zrobić. Dlatego piszę o prowadzeniu uporządkowanego życia w każdej dziedzinie.
Cecily Paterson jest autorką i redaktorką oraz bloguje pod adresem www.cecilypaterson.squarespace.com
Jeśli spodobał Ci się ten post, zasubskrybuj Projekt 333 I połącz się ze mną na Twitterze. Sprawdź AnimalSpiritual, aby znaleźć proste inspiracje w życiu i biznesie.