Mój przepis na potykanie się z łaską

Jeśli przeczytasz niektóre z moich poprzednich postów na blogu, może się wydawać, że naprawdę daję radę, ale prawda jest taka, że zwykle się potykam.
Są chwile, kiedy…
- Nie czuję się kompetentny do prowadzenia własnej firmy.
- Nie wiem, czy mogę napisać dla Ciebie coś pomocnego i znaczącego.
- Nie traktuję ludzi, których kocham, tak, jak na to zasługują.
- Jem rzeczy, które mi nie odpowiadają.
- Pomijam ćwiczenia i medytację.
Chociaż doskonałość nigdy nie była moim celem, nie jestem nawet blisko. Zwykle robię krok do przodu, dwa kroki do tyłu i potykam się, dopóki czegoś nie wymyślę. Częściej potykam się, gdy nie jestem ze sobą szczery, gdy próbuję na siłę coś zrobić, a także gdy podchodzę do rzeczy w sposób niezgodny z moimi wartościami.
Ktoś niedawno zapytał mnie, skąd wiedziałem, jak napisać ebook i sprzedać go na Amazonie lub skąd wiedziałem, jak założyć bloga i rozumieć media społecznościowe. Powiedziałem im, że nie mam pojęcia, jak to zrobić. Poprosiłem o pomoc, próbowałem i poniosłem porażkę, próbowałem ponownie, a potem, potykając się, znalazłem odpowiedzi, które były dla mnie najlepsze.
kalkulator terminu
Jeśli kiedykolwiek poczujesz, że też się potykasz, mam nadzieję, że to pomoże.
Mój przepis na potykanie się z łaską.
Każdy, kto twierdzi, że zna odpowiedź na wszystko, kłamie. Jeśli chcemy odkrywać nowe, kreatywne rozwiązania, potrzebujemy mniej ekspertów i więcej wdzięcznych potknięć.
Być może wszyscy potykamy się w życiu. Przyszłość jest niepewna. Uczymy się na bieżąco i robimy wszystko, co w naszej mocy. Odłóżmy na bok nasze czapki eksperta/guru i wspólnie przejdźmy przez to z wdziękiem.