Jak tworzę kolekcje moich ulubionych „znalezionych” rzeczy, aby wypełnić każdy zakątek mojego domu duszą i historią
- Skopiuj link
- Facebooku
- X
- Pinteresta
Projektantka wnętrz Poonam Khanna, założycielka Unionworks, jest jedną z nowych redaktorek naczelnych magazynu Homes & Gardens w By Design, która dzieli się swoimi przemyśleniami na temat wystroju wnętrz przez pryzmat delikatnych, jasnych elementów w stylu vintage i palety w odcieniach sepii. Zobacz resztę jej artykułów Tutaj .
Nie byłem do końca pewien, jak zacząć wystrój domu felieton o kolekcjonowaniu i kolekcjach, więc zrobiłem to, co wszyscy teraz robimy – zapytałem Internet. To, co wróciło, zaskoczyło mnie nie pewnością, ale subtelnością. Zastanawiałam się, gdzie leży granica pomiędzy „kilkiem rzeczy” a „kolekcją”. Okazuje się, że odpowiedź jest dość precyzyjna: „para” jest ogólnie rozumiana jako od dwóch do czterech. Kolekcja jednak w ogóle nie jest definiowana liczbami. Jest kształtowany przez intencję i zakres.
Podoba mi się to rozróżnienie, ponieważ ma ono związek z tym, na czym – świadomie lub instynktownie – decydujemy się skupiać i do czego wracamy. Czasem celowo, czasem nawet nie zdając sobie sprawy, że to robimy.
Nazwa Hudsona znaczenieMoże ci się spodobać
-
Jak tchnąć duszę w swoją przestrzeń i sprawić, że w domu poczujesz się jak Ty -
Używam projektowania sensorycznego, aby tworzyć pokoje, które sprawiają, że coś czujesz – mała myśl ma ogromne znaczenie -
Zaskakująca magia małych przestrzeni – jak przemyślany projekt Przytulne narożniki i kameralne pokoje oferują więcej luksusu niż nieskończona powierzchnia kwadratowa
Każdy wybór szpuluje nić. Razem tworzą temat i rytm historii, którą piszesz dalej – często nawet nie zauważając, że zacząłeś.
Kiedy myślę o intencji i zakresie jako o wiodących kryteriach tego, co kolekcjonuję zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym, jest w tym trochę przypadkowej zawiłości. Nie mam żadnych ścisłych ani nawet przemyślanych kolekcji czegokolwiek. To, co we mnie żyje, przypomina raczej strumień świadomości grupujący rzeczy, które odnajdują mnie w równym stopniu, jak ja je znajduję. Mniej więcej zgadzamy się, że należymy do siebie i tak dalej.
W kategorii sentymentalnej mamy kolekcję kamieni, muszli, piór, ptaków i gniazd os, suszonych chwastów lub kwiatów oraz przypadkowych „skarbów”, które zbieramy podczas spacerów – na łąkach i w lasach, na ulicach miast, na górskich szlakach, wzdłuż plaż, pagórków i wśród formacji skalnych. Są znacznikami czasu i miejsca.
Zapisz się do newslettera Domy i OgrodyWiedza o projektowaniu w Twojej skrzynce odbiorczej – od inspirujących pomysłów na dekoracje i piękne domy gwiazd po praktyczne porady ogrodnicze i podsumowania zakupów.
Skontaktuj się ze mną, aby uzyskać informacje o nowościach i ofertach innych marek FutureOtrzymuj od nas wiadomości e-mail w imieniu naszych zaufanych partnerów lub sponsorówPrzesyłając swoje dane wyrażasz zgodę na Regulamin I Polityka prywatności i mają ukończone 16 lat.Zbieram także skały i kamienie, które zostały owinięte, tkane lub platerowane innymi materiałami – trzciną, farbą, tkaniną i nie tylko. To małe talizmany niosące rękę twórcy i własną historię.
Wskazówki dotyczące seksu ciąży
Zephy(Zdjęcie: Poonam Khanna)
Około rok temu odwiedziłem studio i salon meblowy Héctora Esrawe w Mexico City. Jego twórczość jest zakorzeniona w materialności i głęboko związana z naturą. Tuż nad salonem znajduje się zaprojektowany przez niego butik z perfumami botanicznymi. Xinū to magiczna przestrzeń wypełniona roślinami, wykorzystywana do tworzenia zapachów eksponowanych obok perfum na długich stołach. Kolekcja naturalnych efemeryd jest dosłownie wpleciona w przestrzeń. To jeden z najpiękniejszych przykładów tego, czym może być wyselekcjonowana grupa obiektów, materiały i celowe rzemiosło – naprawdę kolekcja warta przeżycia.
Oprócz podróży do Meksyku, jedną z najlepszych części bycia projektantem są przyjaźnie, które mam szczęście nawiązać z niezwykle utalentowanymi twórcami i producentami. Szczególnie podobają mi się kobiety, które niezmiennie inspirują mnie pięknem, które tworzą. Deborah Ehrlich tworzy najdelikatniejsze, wyrafinowane i eleganckie szkło kryształowe, jakie kiedykolwiek widziałem. Jej prace są tak subtelne, że prawie niewidoczne – ledwo zauważalne są kontury i krawędzie. Jednak kiedy są zgrupowani razem, zaczynają ze sobą prowadzić wspaniałe, niemal muzyczne rozmowy.
Wiem to z pierwszej ręki, ponieważ mieszkam z różnymi jej naczyniami szklanymi. Znajduje się w szklanej szafce, gdzie można go zobaczyć, a jednocześnie jest bezpiecznie chroniony i można go wystawiać na specjalne okazje. Dla mnie prace Deborah to pamiątki związane z przyjaźnią.
Mniej oczywistą kolekcją, która u mnie żyje, jest grupa prototypów produkcyjnych i kilka edycji limitowanych. Prototypy sprawiają mi ogromną radość – w taki sposób, jakbym był świadkiem etapów tworzenia w studiu lub warsztacie. Mają one wyraźną, indywidualną jakość, ponieważ nie są produktem końcowym; przypominają raczej numerowane dowody.
Jednym z dzieł z limitowanej edycji, z którym mam szczęście mieszkać, jest Lindsey Adelman Studio. Powstały tylko dwa egzemplarze tego konkretnego egzemplarza. Radość, jaką mi to sprawia, nigdy nie będzie mniejsza – pojedynczy, bardzo ukochany przedmiot, który jest kolekcją jednego i to jest więcej niż wystarczające.