Proste życie też jest chaotyczne (nie możemy uprościć naszej drogi do doskonałego życia)
Jestem chory od tygodnia. To tylko przeziębienie, ale jestem sfrustrowany, że nie czuję się dobrze, że nie chcę nic robić ani tworzyć i że nie mam tyle energii, ile zwykle. To uczucie przypomina mi o tym, czego prostota nie może dla nas zrobić.

6. tydzień poronienie
Prostota to niesamowite narzędzie. Pomogło mi to dokonać kilku dużych zmian w moim życiu. Dzięki prostocie dobrze radzę sobie ze stwardnieniem rozsianym, zmieniłam zawód i zazwyczaj czuję się znacznie lepiej niż kiedyś, gdy byłam pogrążona w bałaganie, długach i stresie.
Prostsze życie i mniejszy stres mogą zapewnić nam więcej zdrowia, bogactwa i szczęścia, ale nie zapobiegną każdemu bałaganowi.
- Mimo że w mojej szafie panuje porządek, nadal przeziębiam się.
- Mimo że nie mam długów, niepokój nadal bierze mnie pod uwagę.
- Mimo że w moim kalendarzu jest mnóstwo wolnego miejsca, wciąż odczuwam ból, zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie.
- Mimo że w moim domu panuje porządek, są dni, kiedy panuje u mnie straszny bałagan.
Nie możemy upraszczać naszej drogi do doskonałego życia i nie powinniśmy tego chcieć. Poruszam tę kwestię na wypadek, gdybyś dopiero zaczynał, zmagał się z tym, porównał lub po prostu był ciekawy. Maluję piękny obraz minimalizmu i uproszczeń, ale czasami, nawet przy prostocie, życie jest nieuporządkowane. Jesteśmy brudni. To część kondycji ludzkiej. Wzloty, upadki, wzloty, upadki… wszystko to wynika z bycia człowiekiem, nawet jeśli to uprościliśmy.
Codziennie muszę nad sobą pracować. Poczucie spokoju i skupienia nie przychodzi naturalnie. Reaguję przesadnie, kiedy chcę zareagować niedostatecznie. Trzymam się, kiedy mam ochotę odpuścić. Pomiędzy wszystkimi pięknymi częściami są niechlujne części. Czasami myślę, że już wszystko poskładałem, ale jeśli nie jestem celowo skupiony, jestem wszędzie. Życie mając mniej, wykonywanie porannych czynności i naprawdę dobra dbałość o siebie pomaga mi być bardziej sobą. Każdy kawałek każdego dnia ma większe znaczenie niż próba wciśnięcia tego wszystkiego w weekend. Konsekwencja jest ważniejsza niż intensywność.
Życie jest brudne. Prostota pomaga, ale nie jest panaceum na wszystko. Musimy ciągle wracać do siebie. Nawet gdy na zewnątrz jest gorączkowo, smutno lub strasznie, nadal możemy być ciepli, kochający, niesamowici i łaskawi. To, że wokół ciebie panuje szaleństwo, nie oznacza, że musi być szaleńczo w tobie.
W dni, kiedy nie jesteś w najlepszej formie i kiedy jest bałagan, bądź dla siebie delikatny. Nie oczekuj i nie żądaj więcej, niż możesz dać. Bądź cierpliwy i pamiętaj, że wszystko zawsze się odwraca. Traktuj siebie tak, jak traktowałbyś naprawdę dobrego przyjaciela, który ma zły dzień.
ciąża kiełki fasoli
Zaproś prostotę, aby ulepszyć swoje życie, a nie je udoskonalić. Nawet bałagany mają coś do zaoferowania.
Głęboki wdech. Głęboki wydech. Ręce na sercu. Powtarzać. Masz to.