„Kiedy jeszcze się poznawaliśmy, kupiliśmy pasujące, zabytkowe żeliwne haczyki dla koni. To było tak, jakbyśmy markowali się nawzajem” – jak duet projektantów Nickey Kehoe przeszedł od nieznajomych do założycieli jednego z najbardziej znanych studiów w Ameryce
- Skopiuj link
- Facebooku
- X
- Pinteresta
Historia powstania Nickeya Kehoe zawsze zaczyna się na Manhattanie podczas przyjęcia. Szczegóły są niejasne – coś w rozsypanej na stole szklance śmietanki wprawia sprawę w ruch. Ale nieznajomi Todda Nickeya i Amy Kehoe w tamtym czasie najczęściej wspominają chichotanie podczas pierwszego spotkania, co doprowadziło do natychmiastowego połączenia, które później ukształtowało cichą siłę w amerykańskim designie.
Trudno nie poczuć ukłucia zazdrości. Nie tylko dlatego, że prawie dwie dekady temu para uruchomiła swoje studio wnętrz i szybko zdobyła grono znanych klientów, czy też dlatego, że otworzyli ukochany sklep w Los Angeles – a niedawno placówkę w Nowym Jorku – powszechnie reklamowany jako ulubione miejsce miłośników wystroju wnętrz i stylu vintage. Co więcej, jest coś godnego pozazdroszczenia w ich fundamencie: biznes i marka zbudowana na przyjaźni.
Znaczenie nazwy wierzbyMoże ci się spodobać
-
„Ludzie myślą, że moja osobowość jest bezczelna i zabawna. Ludzie myślą, że muszę też być maksymalistą. Właściwie jestem poważny i minimalistyczny. Mam nadzieję, że wszystko, co kiedykolwiek stworzyłem, będzie postrzegane jako minimalistyczne” – w zaskakującym i rozważanym świecie Jonathana Adlera -
„Musisz być otwarty na możliwości i wnosić poczucie zabawy do wszystkiego, co robisz” – Victoria Hagan wie, jak tworzyć przestrzenie, w których ludzie czują się dobrze -
Design DNA: Kamienica na wschodnim wybrzeżu z wrażliwością na zachodnie wybrzeże – zobacz milion salonów w Nowym Jorku, które nie chcą grać bezpiecznie
W czasach, gdy studia wnętrz wprowadzają na rynek linie mebli i współpracują na lewą i prawą stronę, Nickey Kehoe jest kimś w rodzaju gwiazdy północy, która dawno temu wypełniła lukę pomiędzy kształtowaniem środowiska a sprzedażą produktów. Od mebli po tapety, a nawet zapachy – a wkrótce nowe tekstylia – jest mnóstwo materiałów do zbudowania własnego wszechświata Nickey Kehoe.
W centrum tego wszystkiego znajduje się trwała więź między samymi Nickeyem i Kehoe. Tutaj w ramach naszego Warstwowe życie szereg Domy i ogrody rozmawia z przyjaciółmi i założycielami o tym, jak to wszystko się zaczęło, jak ich życia się pokrywają oraz jak intuicja i zaufanie nadal kierują marką zakorzenioną w platonicznej miłości.
Domy i ogrody: Jakie są Twoje najwcześniejsze momenty w projektowaniu?
Todd: Dla mnie była to wczesna przeszkoda, aby przenieść mój pokój. Kiedy miałem pięć lub sześć lat, wybrałem ten miętowy kolor na ściany mojego pokoju. Dwa lata później zainteresowałem się beżowym sztukaterią oraz pomarańczowo-brązowymi paskami. Jeśli wracałem do domu z powodu choroby, obowiązywała bardzo surowa zasada, która zabraniała mi przesuwania mebli.
Amy: Ile miałeś lat, kiedy robiłeś tapetę?
Todd: W wieku szesnastu lat moi rodzice wyjechali na tydzień w okresie letnim. I oczywiście nie zrobiłem imprezy: ponownie wytapetowałem kuchnia . Byli naprawdę wkurzeni – ale wyglądało to o wiele lepiej.
Amy: W przypadku wielu twórców jesteś po prostu bardziej świadomy istnienia takich treści atmosfera . Moja babcia mieszkała w mieście i spędzaliśmy z nią większość piątków i sobót. Wszystko było reprodukcją, a jej brat namalował baleriny Degas – nie było to miejsce, do którego ktokolwiek z nas chciałby się wprowadzić. Ale dla mnie było to wspaniałe. Ta świadomość po prostu utknęła.
Może ci się spodobać-
„Musisz być otwarty na możliwości i wnosić poczucie zabawy do wszystkiego, co robisz” – Victoria Hagan wie, jak tworzyć przestrzenie, w których ludzie czują się dobrze -
Design DNA: Kamienica na wschodnim wybrzeżu z wrażliwością na zachodnie wybrzeże – zobacz milion salonów w Nowym Jorku, które nie chcą grać bezpiecznie -
Najbardziej ambitna kolekcja Soane’a, stworzona we współpracy z Billym Cottonem
Domy i ogrody: Czym się zajmowałeś twórczo w okresie przed poznaniem?
Amy: Myślę, że pogoń za pięknem była nienazwaną ścieżką. Chodziłem do szkoły w Tulane w Nowym Orleanie i wokół architektury i koloru paliły się żarówki. Studiowałam język francuski i spędziłam rok za granicą w Paryżu – ten rok obfitował w zajęcia z historii sztuki i studia na Sorbonie. Nie wiedziałem, co mam z tym zrobić. Potem wylądowałem w Nowym Jorku i dostałem kilka pierwszych prac w branży – w tej pierwszej czy dwóch pracach poznaliśmy się jako przyjaciele.
Domy i ogrody: I to było na początku Twojej kariery – podczas gdy Todd był nieco starszy i miał dłuższą podróż w stronę wnętrz?
Todd: Miałem dużo pracy. Kiedy przeprowadziłem się do Nowego Jorku z DC, pracowałem w niezależnym filmie, szybko przechodząc do działów artystycznych i kostiumów. Zacząłem zajmować się merchandisingiem w Giorgio Armani, zajmując się witrynami i wystawami, a później dołączyłem do Ralpha Laurena. W Ralphie był to po prostu bardzo, bardzo rozbudowany program dekoracji. Co tydzień przerabiasz sześć lub siedem okien, wymyślając temat związany z modą. To było tak ekscytujące i takie kamertonowe dla tego, do czego miałem ucho. A potem zacząłem zajmować się projektowaniem wnętrz.
Amy: W końcu to znalazłeś!
Todd: W końcu go znalazłem – ale tak między tobą, mną a prawem, nigdy nie brałem udziału w zajęciach z projektowania.
Domy i ogrody: I wtedy Nickey poznał Kehoe. Jakie są Twoje pierwsze wspomnienia z tym związane?
Amy: Śmiech. Siedzieliśmy obok siebie na przyjęciu i chichotaliśmy. Kiedy jesteś młodszy, częściej przebywasz poza domem i poznajesz więcej ludzi. Ale nawet wtedy było mniej więcej tak Och, to nie zdarza się zbyt często .
Todd: To było takie niewinne, że nie mieliśmy zamiaru kiedyś razem pracować – po prostu Boże, naprawdę cię lubię . Słyszeliśmy o sobie od wspólnych znajomych, którzy zaprosili nas na kolację z kimś, z kim się spotykałam. I był jak Po prostu naprawdę czuję, że polubisz Amy. On i ja nie jesteśmy już razem, ale Amy i ja tak.
Amy: Jedną z naszych pierwszych randek z przyjaciółmi było wyjście na pchli targ w Nowym Jorku. To było takie niewinne. Wciąż się poznawaliśmy i kupiliśmy pasujące do siebie antyczne żeliwne haki dla koni – to było tak, jakbyśmy oznakowali się nawzajem.
Todd: Coś w rodzaju bransoletki przyjaźni.
Domy i ogrody: Czy wiedziałeś już wtedy, że macie wspólny język projektowania?
Amy: Tak samo jak pociągają nas podobne rzeczy, pociągają nas także inne rzeczy. Ale kiedy jedno z nas zwraca na coś uwagę, inspiruje to drugiego. To wspólny wątek wspólnego pozyskiwania zakupów i projektowania.
Todd: Nawet jeśli nasze estetyki są różne, dobrze żyją obok siebie. Nie skupiamy się wyłącznie na jednej rzeczy. Myślę, że istnieje głęboki szacunek i zrozumienie tego, skąd pochodzi druga osoba.
Amy: Biorąc to pod uwagę, nasz zespół może zajmować się rozwojem produktu lub prototypowaniem i mamy trzy opcje – jeśli będziemy w oddzielnych pokojach, wybierzemy to samo. Istnieje zatem swego rodzaju mosiężny podatek nakładany na procesy decyzyjne, który odegrał ważną rolę w energii w biznesie. Dotarcie do tego punktu zajęło nam lata.
Jaki kolor komplementuje zielony
Todd: Zwykle ubieramy się podobnie i pojawiamy się w tym samym stroju na spotkaniach – tzn nigdy niezręczny.
Domy i ogrody: Była tam chemia. Czy miałeś wizję szerszego obrazu?
Amy: Nie było biznesplanu ani daty premiery. Współczuję młodym ludziom, którzy teraz zaczynają. Dzięki sposobowi, w jaki działa świat i Instagram, nie ma czasu na potknięcia się – to laboratorium, w którym sprawdza się, jak to działa, zanim ogłosi się to światu. Jestem naprawdę wdzięczny, że to była nasza era – możliwość poznania naszego procesu, zanim był on tak błyszczący.
Todd: Po prostu powoli ewoluowaliśmy i to nadal ewoluuje. To stało się silnym mięśniem firmy – nie baliśmy się zmian. Myślę, że częściowo wzięło się to z epoki, kiedy nie trzeba było wszystkiego definiować w ciągu pierwszych dwóch tygodni otwarcia.
Domy i ogrody: Po urodzeniu Nickeya Kehoe pracowałeś nad kilkoma projektami hotelowymi. Ale wtedy dom w Los Feliz był punktem zwrotnym.
Amy: To było wymagające. To był bardzo duży, bogaty dom – nie taki, jaki kiedykolwiek widziałeś w Nowym Jorku. To nas popchnęło. Klienci mieli w tym momencie trochę więcej nowoczesności niż Todd i ja. Myślę, że wtedy byliśmy bardziej przyziemni.
Todd: To wepchnęło nas w znacznie większy świat elegancji Niektóre miejsce na rustykalność, ale nieco bardziej wyrafinowane z włoskim i francuskim nowożytny z połowy stulecia . To była po prostu ogromna zmiana – nie chcę rzucać w oczy, bo o tym wiedzieliśmy – ale zaczęliśmy włączać to do naszej estetyki.
Amy: Oboje mieliśmy poczucie, że to dla nas duży projekt – w Los Angeles i na nasz gust. To z pewnością pomogło naszemu studiu rozkwitnąć.
Domy i ogrody: Vintage stało się dużą częścią Twojego repertuaru. Dlaczego tak jest?
Todd: Częścią tego, co robimy, częścią ratunku – sekretnym sosem – jest po prostu upewnienie się, że w każdym projekcie uwzględniamy elementy vintage. Oto jest. Często są to pamiątki po ludziach, coś, co ktoś ma w rodzinie. Uważam, że posiadanie elementów, z którymi ludzie się łączą, jest naprawdę ważne. Myślę, że tworzy to energię – ten rodzaj nieodłącznego, nieuchwytnego poczucia pomieszczenia.
Domy i ogrody: A gdybyś musiał ubrać w słowa swoją estetykę i ten sekretny sos?
Amy: Jedzenie na wynos, które oboje czujemy się komfortowo, bez względu na ciepło i zaproszenie. Wiem, że nie jest to zależne od epoki ani gatunku. Ale kiedy jesteśmy tak opisywani przez ludzi w sklepie lub osoby, które widzą nasze projekty, to to śledzi. To ogromna część tego, co chcemy zrobić.
Todd: Zmontowane zawsze przychodzi na myśl. Budujemy projekty z wieloma epokami i wieloma okresami. Nie ma na to recepty. To znaczy myślę to jest formuła: tak naprawdę nie ma żadnej formuły. Jesteśmy bardzo zainteresowani tym, co nas przyciąga, ale jest to tak szeroki asortyment, od stołu konsolowego ze stali nierdzewnej z lat 70. po lustro w stylu rokoko. Efektem jest możliwość splatania tych dwóch elementów bez poczucia, że ktoś próbuje coś wskórać. Stają się użyteczne i przyjazne.
Domy i ogrody: Swój pierwszy sklep otworzyłeś w Los Angeles w 2008 roku. Co kieruje Tobą przy wyborze towarów?
Amy: Sklep musi liczyć się z apetytem na pewne rzeczy lub dziurami na rynku. Kiedy robimy zakupy, ma to wpływ na podejmowanie decyzji. Ale myślę, że zaczyna się od pasji i uderzenia serca. Tak jak O mój Boże, jakie to piękne Chcę dowiedzieć się więcej na ten temat .
Todd: Jeździmy razem na pchle targi na całym świecie i bardzo ekscytujące jest to, że możemy nawzajem popychać się dalej. To ta mała przysięga, którą lubimy Może się to wydawać szalone, ale co o tym sądzicie ? To po prostu przesuwa tę granicę dalej, niż gdybym był sam lub Amy sama na pchlim targu – ponieważ mamy współsygnatariusza szaleństwa.
Amy: To zdrowa walidacja.
Todd: I to jest teraz w tym piękne. Nasz zespół sprzedaży jest podobny Jeśli wam się to spodoba, komuś się to spodoba. Jest w tym słodycz.
Domy i ogrody: w 2024 r. otworzyłeś drugi sklep w Nowym Jorku. Jesteś głównym źródłem inspiracji dotyczących wystroju domu i wnętrz. Co dalej?
Todd: Właśnie uruchamiamy małą linię tkanin do tapicerowania naszych mebli – co za nowatorski pomysł! Wchodzimy w to na palcach. Tworzymy tkaniny, które będą częścią naszej kolekcji tapet, włączając je do tkanin. Rozpoczynamy od prawdopodobnie 10 podstaw, które będą miały dużo integralności i dużo koloru.
Amy: Produkujemy tak dużo mebli i mamy tak wielu ludzi, którzy nie współpracują z projektantami, więc słyszeliśmy to już od jakiegoś czasu. Przez cały czas mamy przed sobą mnóstwo spraw, ale jesteśmy podekscytowani partnerem, to bardzo proste. Kiedy ich spotkaliśmy, było coś w tym stylu OK, już czas .
Todd: A oni są młynem – mają własną linię, ale współpracują z nami nad rozwojem naszej własny linia. To właściwie tylko nasza tkanina. I jak wiele innych rzeczy, które staramy się robić, nasza siedziba znajduje się w Los Angeles. To naprawdę ekscytujące.
Domy i ogrody: W końcu tkanina była powiązana z samym imieniem Nickey Kehoe.
Todd: Mam miłe wspomnienie z chwili, gdy się tu przeprowadziłem, kiedy postanowiliśmy przybliżyć się do współpracy. Byliśmy w domu, który wynająłem, szyjąc zasłony do mieszkania Amy na mojej maszynie do szycia i rozmawialiśmy o tym, jak nazwiemy firmę. Mieliśmy te wszystkie śmieszne pomysły, wszyscy się zastanawiali, a potem w końcu pomyśleliśmy, co z Nickeyem Kehoe? Bardzo szybko stało się to imieniem.
Warstwowe życie to seria szczegółowych wywiadów firmy Homes & Gardens z kultowymi twórcami, podczas których rozmowy wykraczają daleko poza powierzchnię. Badamy wspomnienia i pasje, które kształtują ich estetykę – odkrywając osobiste historie i doświadczenia, które wpływają na ich twórczość. Każdy element to wielowarstwowy portret życia, a także projekt oferujący wgląd w umysły i życie ludzi stojących za pokojami, które podziwiamy.
W zeszłym miesiącu pochłonęło nas Layered Lives w świecie rzeźbiarza garncarskiego, projektanta wnętrz i autora Jonathana Adlera .
TEMATY Warstwowe życie