Czego się nauczyłem, nosząc w kółko te same rzeczy

Od wielu lat noszę ciągle te same rzeczy. Zanim uprościłam swoją szafę, robiłam za dużo zakupów, miałam szafę wypchaną ubraniami i czułam, że nigdy nie mam się w co ubrać.

Niedawno na jednym z wydarzeń związanych z moją książką pojawiłam się w tych samych rzeczach, co na zdjęciu na okładce Biblia podjęte ponad rok wcześniej. Nie było to zamierzone, ale bardzo markowe. Noszenie tych samych rzeczy w kółko to jeden ze sposobów, w jaki uprościłem swoje życie. Rano poświęcałam dużo czasu na przygotowanie się. Zastanawianie się, w co się ubrać, było wyzwaniem. Moja szafa była wypełniona ubraniami, których noszenie nie sprawiało mi przyjemności, ale nadal czułam presję, aby nosić rzeczy, które mi się nie podobały, ponieważ za nie zapłaciłam i trzymałam je tak długo.

Pierwsza runda Wyzwanie Projektu 333 zmieniłem sposób, w jaki myślę o swoich ubraniach, rzeczach, wydatkach i nawykach zakupowych. Wyzwanie skłoniło mnie do wykorzystania radości i łatwości ubierania się za mniej i nadal zaskakuje mnie nowymi lekcjami. Chociaż mogę to zrobić wiele różnych kombinacji strojów Mając małą garderobę, zazwyczaj skłaniam się ku noszeniu moich ulubionych rzeczy. Prawdopodobnie robisz to samo, nawet jeśli masz wiele różnych możliwości wyboru. Wiele osób mówi mi, że nigdy nie mogłyby ubrać się w 33 lub mniej elementów, ale kiedy pomyślą o tym, co faktycznie noszą, zwykle ubierają się w 33 lub mniej elementów. Najtrudniejszą częścią tego wyzwania jest myślenie o tym.



Czego się nauczyłem, nosząc w kółko te same rzeczy

Jeśli chcesz spędzać mniej czasu, energii i pieniędzy na tym, co nosisz, zobacz, czy któraś z tych lekcji dotyczących ubierania się mniej zainspiruje Cię do posprzątaj swoją szafę . Jeżeli chcesz wypróbować garderobę kapsułową i zasmakować prostoty bez dokonywania trwałych zmian, czytaj więcej o Projekcie 333 ! Te lekcje wciąż mnie inspirują. Ubieram się mniej od prawie 15 lat i nigdy nie wrócę.

1. Do szczęścia potrzebuję znacznie mniej, niż mi się wydaje.

Im więcej miałem, tym więcej chciałem. Wyglądało na to, że moje ubrania potrzebowały więcej ubrań. Myślę, że ten sweter będzie świetnie pasował do dżinsów, które mam. Lub nowy szalik lub pasek naprawdę uzupełnią tę stylizację. Moje ciągłe dążenie do więcej skutkowało frustracją, nadmiernymi wydatkami i niezadowoleniem. Natomiast wybór z niewielkiego asortymentu ubrań sprawia, że ​​czuję się lekko i niemal od razu odczuwam wdzięczność za to, co mam, zamiast myśleć o kolejnej rzeczy, której potrzebuję. Kiedy zastosowałem to do reszty mojego życia, w końcu zdałem sobie sprawę, że mam dość i że wystarczy.

2. Nikogo nie obchodzi, co mam na sobie.

Pomiędzy spotkaniami sprzedażowymi w biurze, lunchami z klientami i wydarzeniami społecznościowymi przez większość czasu przebywałem poza domem, z wieloma tymi samymi osobami. Nikt nie zauważył, że ciągle noszę te same rzeczy. Moi koledzy tego nie zauważyli; moi klienci nie zauważyli. Właściwie usłyszałem więcej komplementów. Przez ponad rok nosiłam nawet tę samą sukienkę na każdą świąteczną uroczystość i wydarzenie. Teraz, gdy podejmuję decyzje dotyczące tego, jak chcę żyć lub wykonywać swoją pracę, mogę robić to, co jest dla mnie najlepsze, niezależnie od opinii innych ludzi. Zdałem sobie także sprawę, że myśli innych ludzi na mój temat tak naprawdę nie dotyczą mnie. Są o nich.

3. Mniej rzeczy w mojej szafie (i domu) oznacza mniej decyzji.

Czy kiedykolwiek doświadczyłeś zmęczenia decyzjami? Kiedyś poświęcałam mnóstwo energii na kupowanie różnych rzeczy, gonienie za wyprzedażami i zastanawianie się, w co się ubrać. Pamiętam, jak przymierzałam kilka strojów, przygotowując się rano w nadziei, że znajdę coś idealnego. Teraz, mając małą garderobę kapsułową, nie trzeba podejmować codziennych decyzji. Codziennie mogę nosić swoje ulubione rzeczy. Usprawniam także inne decyzje, więc jeśli chodzi o bycie kreatywnym i dokonywanie ważnych wyborów, mam energię i jasność.

4. Mniej ubieranie się nie czyni mnie mniej kreatywną.

Zamiast planować stylizacje, kupować kolorowe szaliki do uzupełnienia stylizacji czy zastanawiać się, w co się ubrać każdego ranka, wykorzystuję swoją twórczą energię na faktyczne tworzenie. Wydawanie mniej tej energii na garderobę oznacza, że ​​mam jej więcej na pisanie, fotografowanie, burze mózgów i inne rzeczy, na których mi zależy. Kiedy zakręcasz kran kreatywności w jednym obszarze swojego życia, płynie on w inny sposób. Chociaż nie ma nic złego w projektowaniu mody lub chęci kreatywnego wykorzystania swojej garderoby, niektóre z nas mogą czuć się przytłoczone wszystkimi wyborami, jeśli chodzi o to, w co się ubrać każdego dnia.

5. Prosta szafa jest bramą do prostego życia.

Prostota jest zaraźliwa! Kiedy zaczniesz cieszyć się korzyściami płynącymi z ubierania się za mniej, możesz bardzo zaciekawić się życiem za mniej. Prostota w szafie przenika do wszystkich innych obszarów Twojego domu i życia. Kiedy zdałam sobie sprawę, jak niewiele potrzebuję w szafie nie tylko do życia, ale także do rozwoju, zastanawiałam się, co jeszcze powstrzymuje mnie od jeszcze większej radości i swobody. Czy naprawdę potrzebowałem tych wszystkich szpatułek i trzepaczek drucianych? Czy było coś w szufladzie ze śmieciami, czego warto było się trzymać? Czy w ogóle potrzebowałem szuflady na śmieci?

Znaczenie imiona żeńskie

6. Moja szafa to najmniej interesująca rzecz we mnie.

Kiedyś próbowałam udowodnić, kim jestem, poprzez to, co noszę. Prowadziłam długie rozmowy na temat marek, które noszę, tego, co mam na wyprzedaży i czego nie mogę się doczekać zakupu. Wszystko to przeszkodziło mi w byciu sobą i łączeniu się z innymi ludźmi na głębszym poziomie. Mamy ciekawsze tematy do rozmów niż to, co jest w promocji, gdzie kupiliśmy buty czy to, co wygląda pochlebnie. Są lepsze sposoby na nawiązanie kontaktu, komplementy i poczucie pewności niż skupianie się na tym, co zewnętrzne.

7. Wyzwanie 333 nigdy nie dotyczyło ubrań ani mody.

Zdałam sobie sprawę, że za każdym razem, gdy myślałam: „Kocham zakupy” albo „Uwielbiam ubrania”, tak naprawdę nie wiedziałam, co tak naprawdę kocham. Wyjmowanie coraz więcej z mojej szafy pomogło mi zrozumieć, co jest dla mnie ważne, czego jestem ciekawa i jak chcę żyć. Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się zamienić nadmiar ubrań z mojej szafy na więcej radości i spokoju w życiu. Mała szafa nauczyła mnie wiele o mojej szafie, ale jeszcze więcej o życiu, jakie chcę prowadzić.