Dajemy radę, gdy nie czujemy się dobrze, gdy nie jesteśmy dobrze traktowani, a zwłaszcza gdy jesteśmy całkowicie wyczerpani. Przepychanie się nas wyczerpuje. Czas na łatwość.
Zamiast zapraszać do swojego życia swobodę, podążamy za błędną mądrością, którą, jak się wydaje, jesteśmy zaprogramowani do powtarzania.
- Bez bólu, bez zysku.
- Zapnij pasy.
- Pracuj ciężko, baw się dobrze.
- Możesz spać, kiedy jesteś martwy.
- Wyjdź ponad wszystko.
Poważnie, czy to naprawdę wyszło komukolwiek na dobre? Wiem, że to nie zadziałało w moim przypadku, mimo że bardzo się starałam, aby przeforsowanie tej rady przyniosło mi korzyść. Zamiast tego, wyczerpało mnie to. Poczułem się jak porażka, bo nie mogłem tego zrobić. I w końcu zrobiło mi się naprawdę niedobrze.
8 delikatnych praktyk, które dodają łatwości (kiedy przepychanie się nie działa)
Nadszedł czas, aby zaprosić do naszego życia swobodę, odpocząć i zrelaksować się oraz po prostu powiedzieć „nie” przepychaniu się. Za długo napieraliśmy i to wystarczy. Użyj tych delikatnych praktyk, aby przejść od walki do spokoju.
1. Przestań mierzyć to, kim jesteś, tym, co robisz.
Kiedy próbujemy udowodnić, kim jesteśmy, poprzez wielkość naszej listy rzeczy do zrobienia, osiągnięcia lub stan naszych przepełnionych skrzynek odbiorczych, kalendarzy i żądań, to nigdy nie wystarczy. Zawsze musimy robić więcej, aby czuć się dobrze ze sobą. Zamiast mierzyć to, kim jesteś, mierz się tym, jak się czujesz. Zamiast mierzyć to, co masz na liście, mierz to, co masz w sercu.
2. Rozwiąż mały problem przed dużym.
Często, gdy zmagamy się z poważnym problemem, staramy się go przeforsować i znaleźć rozwiązanie. W imię proaktywności bierzemy pod uwagę wszystkie „co by było, gdyby” i najgorsze scenariusze, a także milion dostępnych opcji. Nie śpimy po nocach, martwiąc się o wynik. Zamiast próbować rozgryźć wszystko, wychodząc z tego braku snu, przepychania się i powrotu do stanu pustki, spróbuj najpierw rozwiązać mały problem. Czy jesteś spragniony? Pij wodę. Czy jesteś obolały? Idź na spacer. Czy jesteś zbyt przytłoczony planem posiłków? Zamów dostawę jedzenia. Czy bolą Cię oczy? Odłóż telefon.
3. Przestańmy sobie powtarzać, jak bardzo jesteśmy zajęci.
Wszyscy wiemy, że jestem bardzo zajęty. Kiedyś nim byłem. Może i ty nim jesteś. Kiedy ludzie uprzejmie pytają: „Jak się masz”, odpowiadamy, że jesteśmy bardzo zajęci? czasami używamy go do odrzucania zaproszeń lub próśb o charakterze osobistym i zawodowym. To taki nawyk, że jakaś wersja „Jestem tak zajęty”, „zbyt zajęty” lub „bardzo zajęty” po prostu się wymyka.
Pamiętam szczyt mojego intensywnego uzależnienia. Pisałem o tym dogłębnie Tutaj . Byłem naprawdę wypalony w pracy i myślałem, że musi być coś lepszego, ale nie wiedziałem, co chcę zamiast tego robić ani jak chcę spędzać czas, ponieważ byłem zbyt zajęty, aby myśleć logicznie. Moje serce wołało coś innego, ale nie miałam już uwagi, żeby słuchać. Kiedy ostatni raz siedziałeś spokojnie i pomyślałeś: OK, serce, czego chcesz? Może teraz jest dobry moment.
4. Zrób miejsce pomiędzy rzeczami.
Tylko dlatego, że ty Móc umieszczanie w kalendarzu kolejnych rozmów, spotkań i zobowiązań nie oznacza, że powinieneś to zrobić. Co byłoby najgorsze w zapewnieniu sobie dodatkowych piętnastu minut lub więcej pomiędzy zajęciami? Przestrzeń, którą stworzysz, da Ci więcej energii na cały dzień, a nawet pod koniec dnia może jej jej jeszcze trochę zostać. Wyobraź sobie to!
W duchu tworzenia tej przestrzeni, następnym razem, gdy spotkanie zostanie odwołane lub coś wypadnie z Twojej listy rzeczy do zrobienia, pozwól na to. Nie zastępuj go. Obejmij przestrzeń i zabierz ją dla siebie. Zamiast zapełniać wszystkie przestrzenie w imię produktywności lub próbować zrobić wszystko, wykorzystaj dodatkową przestrzeń. To jest twoje. Potrzebujesz tego. Zasługujesz na to.
5. Wychwalaj słodycz nierobienia niczego.
W filmie Jedz, módl się, kochaj, jedna z moich ulubionych części jest w zakładzie fryzjerskim, o którym wszyscy mówią słodko nic nie robić , włoskie wyrażenie, które oznacza słodycz nierobienia niczego. Nasza niezdolność lub niechęć do zwolnienia i nierobienia niczego nam nie służy. Kiedy nie chcemy nic robić, idziemy na kompromis we wszystkim.
Jak to się mówi, jesteśmy ludźmi, a nie ludzkimi czynami, a mimo to czujemy się winni i sfrustrowani, gdy decydujemy się nic nie robić. Kiedy relaksujemy się w nicości , nasze mózgi nieustannie szukają kolejnych rzeczy do zrobienia. Skanuje Twoją skrzynkę odbiorczą, wiadomości tekstowe i wszystkie listy. Zamiast cieszyć się nierobieniem niczego, stresujesz się wszystkim. Zwolnienie i nicnierobienie to szansa na odpoczynek, rozkosz i drogę powrotną do siebie.
6. Znajdź się na szczycie listy.
Ten moment, w którym myślisz, że nie masz czasu zająć się sobą, to właśnie ten moment dokładnie w tym momencie, w którym musisz się sobą zająć . Kiedy odkładamy dbanie o siebie na później, wydaje się, że później nigdy nie nadchodzi. Kiedy nadejdzie czas, aby się o Ciebie zatroszczyć, spróbuj czegoś kojącego, pocieszającego i zdrowego. Sprawdź listę pomysłów na samoopiekę w ten artykuł .
7. Przestań próbować się tam dostać, abyś mógł być tutaj.
Tam, gdzie jesteś teraz, jesteś tam, gdzie jesteś. Nie jesteś z tyłu. Nie jesteś złapany. Jesteś tutaj i to wszystko, co naprawdę dostajesz. Wiem, że to oczywiste, a mimo to poświęcamy tyle czasu, energii i bólu, próbując się tam dostać, że często zapominamy, że tu jesteśmy. Jesteśmy tu w tej ulotnej chwili i tak naprawdę nigdy nie będziemy gdzie indziej.
Uwaga dla siebie i wszystkich, którzy tego potrzebują: jeśli nie przeforsowałeś się i nie próbowałeś się tam dostać, może się okazać, że będąc tutaj, będziesz w stanie częściej sobie z tym radzić. Kiedy zauważysz, że próbujesz nadrobić zaległości lub zmagasz się z trudnościami, ponieważ czujesz, że jesteś w tyle, bądź tu przez chwilę. To jest to.
8. Mów „nie”, nawet jeśli nie jesteś zajęty.
Nie wiem, kto powinien to usłyszeć, ale możesz powiedzieć „nie”, nawet jeśli nie jesteś zajęty. Nie mówię nie, bo jestem bardzo zajęty, mówię nie, bo nie chcę być taki zajęty. To, że masz na coś czas lub dostępność, nie oznacza, że masz obowiązek się zgodzić. Tylko Ty możesz chronić swój czas. Nie twórz przestrzeni, abyś mógł robić więcej rzeczy (zwłaszcza rzeczy, które Cię nie interesują). Stwórz przestrzeń na więcej życia, na więcej bycia sobą.
Chwali się nas za naszą pracowitość, za naszą nieustanną potrzebę ciężkiej pracy lub powrotu do domu i za to, że odnosimy sukcesy, nawet jeśli oznacza to narażenie na szwank naszego zdrowia i relacji. Zacznijmy okazywać sobie nawzajem szacunek i podziwiać to, jak odpoczywamy, jak zwalniamy, by być obecnymi i jak znajdujemy zadowolenie w swoim życiu. Podziel się tym z bliskimi, współpracownikami, a może anonimowo z szefem. Może zaczniemy spokój poprzez rewolucję!
Musimy dać sobie pozwolenie na bycie delikatnym, powolnym i miękkim, na odpoczynek, kiedy mamy na to ochotę, wyciszenie hałasu i znalezienie gruntu pod nogami. Potrzebujemy go nie tylko wtedy, gdy jesteśmy przytłoczeni, ale zawsze. Znalezienie na to czasu to droga powrotna do słuchania siebie, do zaufania sobie i do odzyskania życia. Zacznij od małych chwil i minut i pozwól praktyce rozwijać się w tempie, które Ci odpowiada.