Chorowanie nie było częścią planu. Czy to kiedykolwiek? Pamiętam, jak odebrałem telefon w pracy. Masz stwardnienie rozsiane . Po miesiącach zawrotów głowy, zmęczenia i mrowienia w dłoniach i twarzy, w końcu znalazłem na to nazwę. Nie chciałam tego i bałam się.
Tym, co czyniło te lekcje tak trudnymi, było to, że zaakceptowanie ich zajęło mi naprawdę dużo czasu. Chciałem skrótów, sukcesów z dnia na dzień i często myślałem: łatwiej powiedzieć niż zrobić gdy się z nimi skonfrontujemy. Gdy tylko ta myśl pojawi się w mojej głowie, myślę, że może nie będzie to łatwe, ale czy teraz jest to łatwe? Czy sposób, w jaki to robię, jest teraz łatwy? Jeśli nie, może to w porządku, że tę nową ścieżkę łatwiej powiedzieć, niż zrobić.
10 trudnych lekcji na temat przedawkowania i zachorowania
1. Odpoczynek musi być najważniejszy.
Pierwsza część Delikatny chodzi o to, żeby nauczyć się odpoczywać. Odpoczynek jest często postrzegany jako coś, czego uważamy za wartościowe (lub niegodne). To marchewka lub nagroda, gdy skończymy robić wszystko inne. Problem z tym równaniem polega na tym, że zawsze jest jeszcze jedna rzecz do zrobienia. Prawidłowy? Czy kiedykolwiek wszystko zostało już zrobione? Czas być ze sobą szczery i powiedzieć, jak poświęcamy się, aby wszystko zrobić, i zaczynamy stawiać odpoczynek na pierwszym miejscu.
2. Więcej rzeczy nie oznacza więcej szczęścia.
Robiłam zakupy, kiedy było mi smutno, żeby czuć się szczęśliwa. Potem robiłam zakupy, kiedy było mi miło świętować i czułam się szczęśliwsza. To było jeszcze zanim zakupy online uczyniły to jeszcze łatwiejszym. Naprawdę musiałem popracować nad naprawą zakupów. Opowiadałem sobie historie o tym, jak bardzo by mi się to przydarzyło, jak nowa para butów dodałaby mi pewności siebie lub jak zasłużyłem na nowe rzeczy, które sobie kupiłem.
Choroba i patrzenie na rzeczy powodujące stres w moim życiu skłoniły mnie do ponownego przemyślenia mojego stosunku do rzeczy i zakupów. Nie potrzebuję nowej sukienki ani sprzętu kuchennego czuć się szczęśliwszym . Odkryłem mniej stresu i więcej szczęścia w posiadaniu mniej, mniejszym zarządzaniu i robieniu mniej. Zdałam sobie sprawę, że zasługuję na dużo więcej niż na więcej rzeczy.
3. Cele, które sobie postawiłem, były zbyt duże.
Ostatnio ktoś zapytał mnie, co zrobić z poczuciem winy, że nie udało się zrealizować celu, nie wykonać zadania, nie dokończyć wyzwania. Przypomniały mi się chwile, które mnie spotkały. Problemem nie był mój brak siły woli i dyscypliny, ale to, że robiłem za dużo.
Zamiast być dla siebie miłym i spotykać się tam, gdzie jestem, starałem się być gdzie indziej, kimś innym. Chciałam być inna i lepsza, bo za pomocą przekazów społecznych przekonałam samą siebie, że nie jestem wystarczająca taka, jaka jestem. Dziś nadal wyznaczam sobie cele i podejmuję różne wyzwania, ale zdaję sobie sprawę, że duża zmiana to efekt setek małych kroków. Stawiam te małe kroki i celebruję je. Nie czekam, aż wielki cel lub wyzwanie zostanie zrealizowane, żeby polubić siebie.
Jak wygląda nowonarodzona biegunka
4. To, co działa na innych, nie zawsze działa na mnie.
Zaufanie mojemu głosowi – głosowi, który wie, co jest dla mnie najlepsze, wymagało codziennej praktyki. Znalazłam przestrzeń i czas, aby połączyć się ze swoim sercem i usłyszeć to, co najlepsze upraszczając moje życie . Moja codzienna praktyka to połączenie pisania, medytacji, chodzenia lub rozciągania, a następnie spokojnego siedzenia z rękami na sercu.
Uczenie się zaufania i działania zgodnie z tym, co słyszę, wiąże się z eksperymentowaniem, badaniem, zadawaniem pytań, popełnianiem błędów, zaczynaniem od nowa, śmiechem, a następnie robieniem tego od nowa. Czasami słyszę ten głos i wiem, co jest najlepsze, ale staram się go ignorować i zająć się czymś innym. To nigdy nie działa. Ani razu. Nie działa na mnie ignorowanie tego, co wiem, że jest prawdą.
5. Robienie więcej rzeczy nie czyni cię lepszą osobą.
Kiedy mierzysz (i mierzysz) to, ile udało Ci się zrobić, to nigdy nie wystarczy. Zatracasz się w robieniu więcej, ponieważ zapominasz, jak się czujesz, kim jesteś i czego chcesz. Kultura produktywności będzie wymagać od Ciebie zrobienia więcej. Sprawi, że uwierzysz, że jeśli mógłbyś zrobić trochę więcej, dokończyć jeszcze jedną rzecz i po prostu na trochę dłużej zignorować to, co o sobie wiesz, będziesz szczęśliwy, kochany, odnoszący sukcesy, bogaty i (wstaw tutaj inne kłamstwa). Niestety, wypalenie zawodowe i zachorowania są częstą reakcją na kulturę produktywności i pośpiechu.
Nadmierne zaangażowanie siebie i swojego czasu doprowadziło do całkowitego wyczerpania energii. Byłem w ciągłym cyklu robienia za dużo, wyczerpywania się, chorowania i ledwo wracałem do zdrowia, zanim zacząłem wszystko od nowa. Każdego dnia, centymetr po centymetrze, marnujemy nasz czas i energię mówiąc „tak”, zanim dokładnie zastanowisz się, ile czasu i energii tak naprawdę mamy. Myślimy tak tylko dlatego, że my Móc zróbmy jeszcze jedną rzecz, my powinien zrób jeszcze jedną rzecz. Ale czy powinniśmy? Robienie więcej rzeczy nie sprawi, że będziesz lepszą osobą. To sprawia, że jesteś zmęczoną osobą. Czas odpocząć, zregenerować siły, odnowić siły i wrócić do siebie.
6. Nie muszę się wszystkim przejmować.
Sposób, w jaki marnujemy nasz czas, energię i serce, próbując zrobić to wszystko i troszczyć się o to wszystko, jest wszechobecną krzywdą. Jesteśmy zestresowani, zmartwieni i staramy się poświęcić czemukolwiek pełną uwagę. Kiedy wszystko ma znaczenie, nic nie ma znaczenia.
Osiem miesięcy
Mniejsze przejmowanie się tym, co myślą inni prawdziwa troska o siebie . Zwykle, gdy myślimy, że ludzie o nas myślą, tak nie jest. A kiedy tak jest, ich myśli są bardziej o nich, ich nastroju lub ich punkcie widzenia. Co byś zrobił, gdybyś trochę mniej troszczył się o to, co myślą, jakie są ich oczekiwania i kim według ciebie powinieneś być dla wszystkich innych? Jak wyglądałoby życie, gdybyś najpierw zaufał sobie, a reszta była jedynie szumem tła, który mógłbyś wyciszyć w razie potrzeby?
7. Moje życie jest lepsze bez picia.
Nie piję już drinków z bardzo prostego powodu: moje życie jest lepsze bez tego. Kto wiedział, że po pozbyciu się większości swoich rzeczy, uwolnieniu się od długów, redukcji etatu i odejściu z pracy, która mnie wykańczała, rzeczą, która najbardziej uprościłaby mi życie, byłoby niepicie.
Przez długi czas kwestionowałem swoje picie, ale myślałem, że potrzebuję głębokiego powodu, aby rzucić palenie, lub myślałem, że rzucenie palenia oznacza, że ludzie pomyślą, że mam problem, a może to oznacza, że mam problem. Dla mnie minimalizm to usuwanie rzeczy, które usuwają Cię z życia. Picie wyrzuciło mnie z życia, więc je usunąłem.
8. Gdyby nadrabianie zaległości zadziałało, już bylibyśmy nadrobieni.
Tam, gdzie jesteś teraz, jesteś tam, gdzie jesteś. Nie jesteś w tyle, nie nadążasz, jesteś tutaj i to wszystko, co naprawdę dostajesz. Wiem, że to może być oczywiste I spędzamy tyle czasu, energii i bólu serca, próbując się tam dostać, że często zapominamy, że tu jesteśmy. Jesteśmy tu w tej ulotnej chwili i tak naprawdę nigdy nie będziemy gdzie indziej. Uwaga dla siebie I anyone who needs it: When you find yourself striving Do catch up or struggling because you feel like you are behind, be here Do a moment. This is it.
Pamiętasz analogię ze szklaną i plastikową piłką? Pomyśl o wszystkich jajach, które wiszą w powietrzu, jak… dbanie o siebie, karmienie dzieci, ostateczny termin realizacji projektu, zdrowie psychiczne, zdrowie fizyczne, dobra zabawa, sprzątanie domu, prośba o podwyżkę, opróżnianie skrzynki odbiorczej, odpowiadanie na SMS-y, pranie, oglądanie filmu (i tak dalej, i tak dalej). Niektóre z tych przedmiotów są wykonane ze szkła, więc jeśli upuszczą, pękną lub ulegną uszkodzeniu. Inne są wykonane z plastiku i odbijają się. Możesz je odebrać ponownie później (lub nie). Tu nie chodzi o równowagę, tu chodzi o priorytet. Trzymaj się tego, co ważne, odpuść resztę. Gdyby nadrabianie zaległości zadziałało, już bylibyśmy nadrobieni.
9. Nie możesz spieszyć się z leczeniem.
Wszyscy chcemy szybciej poczuć się lepiej. Przebrnąłem przez przeziębienie, grypę, czułem się przygnębiony i pozbawiony motywacji, przytłoczony i ze złamanym sercem. Uzdrowienie wymaga czasu. Odrabiam tę lekcję wciąż na nowo. Minęło wiele miesięcy, zanim poczułem się lepiej po diagnozie w 2006 roku. Kilka lat temu złamałem stopę i musiałem nauczyć się tej lekcji na nowo. Jak tylko przypomnę sobie, że mam zwolnić i poświęcić trochę czasu na leczenie, zamiast próbować przepchnąć , zaczynam czuć się lepiej.
10. Robienie tego samemu jest samotnością.
Lubię samodzielnie rozwiązywać problemy, ale ta przewlekła i potencjalnie postępująca choroba wymagała większego wsparcia. Na początku wzbraniałam się przed proszeniem o pomoc, nawet w przypadku najbliższych osób. Nie chciałam ich przestraszyć. Wtedy zdałam sobie sprawę, że potrzebowali mnie, aby poprosić o pomoc tak samo, jak ja potrzebowałam pomocy i wsparcia.
Nie jestem odpowiedzialny Do moja diagnoza stwardnienia rozsianego, ale jestem odpowiedzialny Do To. Czuję się lepiej, kiedy pozbywam się stresu. Te trudne lekcje mogą dotyczyć czegoś, nad czym teraz pracujesz. Może myślisz, że też łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Dobre zdrowie nigdy nie jest gwarantowane, ale uproszczenie i zmniejszenie stresu może pomóc. Nie tylko ty możesz czuć się lepiej , ale stworzysz czas i przestrzeń, aby zadbać o siebie, gdy tego nie zrobisz.